Do rozbudowy i dopracowania. Bardziej streszczenie, niż opowiadanie. Samo wyliczenie zdarzeń, zbyt lakoniczne przedstawienie emocji. Interpunkcja trochę siada. Plus parę innych potknięć: na przykład kiedy czyta się o głosie, który składa obietnicę, nasuwa się wyobrażenie męskiego głosu. Za późno jest doprecyzowane, że to głos kobiecy. Takie rzeczy należy określać ZANIM "użyje" się opisywanego elementu, inaczej opis rozjedzie się z wizją Czytelnika. Autor powinien kształtować tę wizję, a nie walczyć z czymś, czego nie zdążył ukształtować zawczasu. Ogólnie: dobre jako pomysł, ale nie jako opowiadanie. Do rozwinięcia.
Anna Wołosiak
19 Wrzesień 2008, 18:11
Do rozbudowy i dopracowania. Bardziej streszczenie, niż opowiadanie. Samo wyliczenie zdarzeń, zbyt lakoniczne przedstawienie emocji.
Interpunkcja trochę siada.
Plus parę innych potknięć: na przykład kiedy czyta się o głosie, który składa obietnicę, nasuwa się wyobrażenie męskiego głosu. Za późno jest doprecyzowane, że to głos kobiecy. Takie rzeczy należy określać ZANIM "użyje" się opisywanego elementu, inaczej opis rozjedzie się z wizją Czytelnika. Autor powinien kształtować tę wizję, a nie walczyć z czymś, czego nie zdążył ukształtować zawczasu.
Ogólnie: dobre jako pomysł, ale nie jako opowiadanie. Do rozwinięcia.
Dodaj komentarz Odpowiedz Zgłoś adminowi Wróć do tytułu