Rozmowa po:

Anna Wołosiak
22 Listopad 2008, 13:18

Jak to z tą przystanią jest? Ot, taka sobie historyjka. Sporo powtórzeń, niestety. No i właściwie nie ma tam niczego takiego, co by miało czytelnika naprawdę zainteresować. 
 
Natomiast pojawiają się trzy nazwy własne: nie umiem tego zweryfikować, a może ktoś by umiał: czy w okolicach Trzęsacza naprawdę jest albo było coś, co nazywano Przystanią Łez? Jeśli tak, no to byłoby sporym plusem, jeśli nie, to wręcz przeciwnie. :)

Dodaj komentarz Odpowiedz Zgłoś adminowi Wróć do tytułu

Uwaga o komentarzu Wróć do opowieści


Napisz treściwie, ale krótko w czym rzecz.

Podpis
 
E-mail
 
Powód zgłoszenia
 
 
 

Źle czytać z monitora? - drukuj pobrane nowele PDF. Zaglądaj do ulubionej treści on-line, może być poprawiana lub rozwijana.

Nowa czytelnia - zgłoś uwagi