Jak to z tą przystanią jest? Ot, taka sobie historyjka. Sporo powtórzeń, niestety. No i właściwie nie ma tam niczego takiego, co by miało czytelnika naprawdę zainteresować.
Natomiast pojawiają się trzy nazwy własne: nie umiem tego zweryfikować, a może ktoś by umiał: czy w okolicach Trzęsacza naprawdę jest albo było coś, co nazywano Przystanią Łez? Jeśli tak, no to byłoby sporym plusem, jeśli nie, to wręcz przeciwnie.
Anna Wołosiak
22 Listopad 2008, 13:18
Jak to z tą przystanią jest? Ot, taka sobie historyjka. Sporo powtórzeń, niestety. No i właściwie nie ma tam niczego takiego, co by miało czytelnika naprawdę zainteresować.
Natomiast pojawiają się trzy nazwy własne: nie umiem tego zweryfikować, a może ktoś by umiał: czy w okolicach Trzęsacza naprawdę jest albo było coś, co nazywano Przystanią Łez? Jeśli tak, no to byłoby sporym plusem, jeśli nie, to wręcz przeciwnie.
Dodaj komentarz Odpowiedz Zgłoś adminowi Wróć do tytułu