O bydgoskich drzwiach domu mistrza Twardowskiego - spod których żadna panna brzydka nie odejdzie
3 głosy
Podniósł się rwetes i szum wielki w mieście Bydgoszcz, wieści niosły o rychłym przybyciu z Krakowa wielmożnego gościa Twardowskiego na kogucie. Echo dobrze wieści nie rozniosło, a mistrz na kurze kłusem w bramie kujawskiej podniósł wiwaty – kupieckie i mieszczan. Witali go z radością, prowadzili w stronę rynku gdzie zmierzał. Tam, umówiony był na spotkanie z diabłem.
Diabeł Węgliszek się zwał i w Bydgoszczy jako czarta nad inne każdy go
znał. Z Twardowskim serdecznie się ściskali, potem do ratusza udali.
Burmistrz syto ich przywitał, wiele jednak o przyszłość swego miasta nie
spytał gdyż mistrz spieszył dalej, na Wyspę Młyńską – zamówił ongiś
w tamtejszej mennicy wybicie pieniędzy.
Rychło potem udał się do pobliskich
spichlerzy, gdzie w sam raz dla jego kura ziarna leży. Kiedy zwierze się
najadło otoczenie całe zbladło takie jajo kurak zniósł, że człek jeden by
nie uniósł. A do tego było złote, więc Twardowski tako rzecze, chcę na
rynku kamienicę, za te złoto co widzicie.
Zaraz ją tam dostał, kazał jeszcze ukryć
wejście.
Węgliszek wiedział dlaczego – Twardowski
miał żonę, jędzę straszną, której jak ognia unikał. Kiedy schował się
w Bydgoskiej karczmie, w kieliszku wąsy moczył smutki topiąc – ona pstryk,
z znikąd, cap go łapie, niemal do Krakowa na powrót zabiera, lecz mistrz
czmycha w ostatniej chwili, znika. Chcąc na zawsze uciec od niej, pisze
cyrograf z Węgliszkiem.
Diabeł zmienia Twardowskiego w
młodzieńca.
Siłą czaru czarownik, młody teraz
i powabny, moc upiększania wszelkich dam dostał. Odtąd każda, która drzwi
domu mistrza w Bydgoszczy znalazła i tam przystanęła,choćby chwilę,
piękna się stawała.
Tak do dziś gród Bydgoski
z najpiękniejszych w kraju kobiet słynie.
To tez tam jest mistrz Twardowski wcale więcej
już Krakowski.
K O N I E C
.
Komentarze 3 z 3
Wróć do tytułu
Dodaj komentarz

... Mam nadzieję, że Twardowskiego ujrzymy jeszcze w jakimś opowiadanku

Nieźle... Rymy w zdaniach są zamierzone czy nie? Bo jeśli ma to być normalna proza, to rymy są błędem, a jest ich tam sporo. Nie wiem co o tym myśleć.
Poza tym np. w zdaniu: "Potem zwierze jajo zniosło złote zadziwiając otoczenie. na logikę rzecz biorąc, można się domyśleć, o co chodzi. Ale jeśliby wiedzę czerpać tylko z tego, co napisane, to nie wiadomo, czy złote było jajo czy otoczenie.
Legenda zacna, ale jej zaprezentowanie mogłoby być lepsze.
Dyskusja: 1 odpowiedź Dodaj komentarz Zgłoś adminowi Wróć do tytułu
Dodaj komentarz
Zaloguj się lub zarejestruj. Dopiero wówczas możesz komentować.





Redakcja
13 Październik 2007, 17:16
Te drzwi są na jawie! Opowiedziałem legendę znajomemu, szybko skojarzył. Jest z Bydgoszczy miejsce gdzie jawi się Twardowski. Poszliśmy na stary rynek i faktycznie, od roku 2006 jest tablica, a na poddaszu kamienicy uchylne drzwiczki. Na tablicy zapisano kiedy to mistrz nawiedził Bydgoszczy i godziny w jakich się ukazuje, to 13:13 i 21:13. Niestety ja go nie widziałem, nie trafiałem tam na godziny.
Dodaj komentarz Odpowiedz Zgłoś adminowi Wróć do tytułu