Goblin i Elfka

Maciej Domagalski publikacja 25 Luty 2008, 14:00 Poprawki 10 Listopad 2009, 18:07 Gatunek W blasku ognia, Błogie, smutne Czytano 5914 razy
2 głosy

Chyba każdy wie kim jest istota zwana goblinem.

To coś jest małe, a na dodatek nieciekawie pachnie. Ale nie należy się rozczulać nad tą rasą, oni naprawdę tego nie potrzebują. Jest to naród bardzo biedny od zawsze. Krzywdzą je inne rasy: elfy, ludzie i komukolwiek wpadną w ręce. Wśród różnych ras „Gobasy“ jak to potocznie się na nich mówi, są uważane za głupie, śmierdzące i przebrzydłe stwory. Jednak nikt o nich tak do końca nie wie, nie zna ich.

Kiedyś w życiu jednego osobnika z tego tego gatunku pojawiła się osoba, która dowiedziała się jakie naprawdę są gobliny…

Była to elfka zbłąkana w lesie. Złamała sobie nogę, uderzyła głową w drzewo i straciła przytomność. No i dziewuszka musiała być przez kogoś uratowana. A któż by inny mógłby ją uratować jak nie nasz dzielny Iksin Leizdrawt, co prawda z goblińskiej rasy, jednakże z najbardziej szlacheckiego rodu goblinów znanych na całym świecie, owianego w sławy w bitwach przeciwko elfom, zamieszkujących wielkie terytoria Panikarii, potomków honorowego i dumnego rodu Błotniaków. Zatem nic dziwnego nie było w tym że nasz dzielny Gobas pomógł elfiej pannie. Zaniósł ją nieprzytomną do swojej wioski. Tam dzięki pomocy szamanów przywrócił do zdrowia swoją znaleziznę. Elfka pokochała Iksina od pierwszego wejrzenia z wzajemnością. Goblin i elfka pobrali się. Minęło parę miesięcy i okazało się, że żona Iksina jest w ciąży. Pewnej pamiętnej nocy elfka wydawała się nie oddychać, jakby umarła. Iksin przeraził się, nie chcąc budzić zmęczonej żony postanowił delikatnie sprawdzić czy żyje. Znalazł jakieś lusterko i przystawił do nosa elfki aby sprawdzić czy zaparuje od oddechu. Jednak uczynił przy tym wiele hałasu, że jego żona się obudziła i spojrzała w lusterko gdy wtem z przerażenia krzyknęła dotykając swojej twarzy:
— Iksin, czy ja jestem elfką? Potwierdził jej przypuszczenia strasznie zdziwiony. Okazało się że dziewczyna ongiś, po uderzeniu w głowę straciła pamięć i zwyczajnie zapomniała, że jest elfką. Czuła jednak do Iksina wielką sympatię i została z nim, by żyć we wiosce goblińskiej zupełnie na przekór stanowczym zwyczajom swojego narodu.
Elfka kochała Goblina. Pamiętajcie dojrzali chłopcy i młode dziewczęta: różnice nie mają znaczenia. Jeżeli obdarzyliście uczuciem elfkę, goblinkę, trollkę czy harpię, to nie patrzcie na to co inni sądzą na ten temat i czy wasze rasy mogą się połączyć. Co prawda ze związku Iksin Leizdrawta i bezimiennej elfki urodził się mutant, ale czyż nie pięknie być przyczyną nowego.
Dla jednych byli oburzającą naturę parą dla innych pra rodziną nowego gatunku, i co by niebyło byli wielkimi rodzicami. Ale dla nich samych to nie było ważne. Elfka kochała Goblina. Goblin kochał Elfkę.

Komentarze 2 z 2 RSS - Prenumeruj komentarze Wróć do tytułu Dodaj komentarz

Bartosz Kowa
25 Luty 2008, 14:28

Ach. Ojoj Och, och Gdyby odwrócić role też by było szczerze tak słodko? Panie autorze? Tak szczerze: wczuj się w związek z przykurczoną samicą, której zmarszczki przechowują niemiło fermentujące bagno. A sama zdolna używać zwyczajów, języka zupełnie mniej śpiewnego od tego do którego przyzwyczaili Cię: rodzina, przyjaciele, dotychczasowe życie. Ja myślę kochankowie muszą mieć zbliżoną kulturę tak jak i naturę, chyba że oboje nie należą już do swoich zwyczajów wcześniej - są odmieńcami.

Dodaj komentarz Odpowiedz Wróć do tytułu

Anna Wołosiak
26 Sierpień 2008, 14:52

Hmmm... No właśnie - tekst słodki i przewidywalny tak, że bardziej się nie da. ;) Mimo że napisany poprawną polszczyzną, to jednak niczym nie porywa tak naprawdę. 
Poza tym: czy aby dziecko elfki i goblina nie będzie jak muł? Bezpłodne? Raczej marnie widzę rozrastającą się z tego związku, wielką rodzinę. ;)

Dodaj komentarz Odpowiedz Wróć do tytułu

Dodaj komentarz

Wyświetl okienko na komentarz.

Zaloguj się lub zarejestruj. Dopiero wówczas możesz komentować.

Pobierz wersję PDF

Ty też opowiadaj! Publikuj i zarządzaj tekstami. Przeczytaj przewodnik i prezentuj się, rozwijaj dzięki uwagom czytelników. Zostań bajarzem.

Do góry
Nowa czytelnia - zgłoś uwagi